Strona
główna
Orędzia Dziecko Jezus
Objawienie Króla Miłosierdzia
dnia 25-go maja 2025 r.
Widzę dużą, złotą,
świetną kulę, której towarzyszy siedem mniejszych. Duża kula otwiera się i
spływa z niej na nas piękne światło. Teraz widzę Króla Miłosierdzia ze złotą,
niebiańską koroną. Nosi tunikę i płaszcz Swojej Najdroższej Krwi. Na przodzie
tuniki wyhaftowana jest w złocie gałązka lilii, z pięcioma otwartymi kwiatami i
dwoma zamkniętymi pąkami. W prawej ręce trzyma złote berło, a w lewej Vulgatę,
Pismo Święte. Król Niebios ma krótkie kręcone czarno-brązowe włosy i duże
niebieskie oczy. Na Jego płaszczu wyhaftowane są złote lilie. Teraz widzę, jak
otwiera się siedem mniejszych, świetlnych kul, a z ich świateł wyłaniają się
aniołowie w prostych, promiennie białych tunikach. Święci aniołowie podnoszą
rąbek płaszcza Króla Niebios. Przy tym widzę, że rąbek królewskiego płaszcza
ozdobiony jest obwódką z wyhaftowanymi złotymi francuskimi liliami. Na Jego
piersi widzę hostię ze złotym monogramem IHS. Król Miłosierdzia zbliża się do
nas i mówi:
" W Imię Ojca i Syna – którym Jestem Ja - i Ducha Świętego. Amen. Umiłowani bracia i siostry, Moja rodzino, wy, którzy nasyciliście swoje serca Krwią Mojego Serca; jest to Krew, którą przelałem za was na krzyżu. Podczas każdej mszy świętej, uobecnia się ofiara, Moja ofiara na Krzyżu. Jestem Królem Nieba, Panem wszechczasów, a wy, którzy jesteście związani w czasie, nie możecie tego zrozumieć. To tajemnica Mojej miłości do was! Przychodzę do was z nieba w postaci króla i dziecka. Otwórzcie swoje serca tak, jak otwierają je dzieci i kochajcie! Pamiętajcie przy tym, że to Ja pierwszy was umiłowałem i kocham was nieskończenie! Na ziemi nauczałem, modliłem się i uzdrawiałem. Przemawiałem w świątyni, ale słowa Moje były proste i przejrzyste. Przemawiałem do Mojego ludu w sposób jasny i otwierałem ich serca. Dzisiaj wiara w sercu jest odrzucana. Dlaczego to czynicie? Pragnę, aby ludzie przyszli do Mnie! Stanie się to tylko wtedy, gdy otworzą Mi swoje serca. Nie ma wybranej rzeszy w wierze".
Dopytuję się raz jeszcze. Zrozumiałam to właściwie, Panie? Pan potwierdza, że zrozumiałam to właściwie. Następnie Król Miłosierdzia mówi:
"Pragnę, aby ludzie przychodzili do Mnie i aby Mnie odnaleźli! Przeprowadzę ich przez czas ucisku, przez fale błędów i mówię wam: Kto Mnie miłuje, ten zachowuje Moje przykazania! Słowo Ojca Przedwiecznego jest Moim Słowem i będzie trwać na wieki! Duch czasu prowadzi was na manowce. Nawracajcie serca ludzkie przez waszą miłość, przez waszą modlitwę, przez życie w sakramentach świętych, w których Ja Jestem obecny; Moje miłosierdzie i łaska Moja jest z wami, jeśli żyjecie w łasce uświęcającej. Jeśli się nie nawrócicie, nie zaznacie pokoju i stoczycie się w przepaść! Gorąco was proszę: Módlcie się o pokój na świecie! Powiedziałem wam, w jaki sposób możecie zadośćuczynić. Ważne jest, abyście się modlili i błagali o miłosierdzie, bo przychodzę do was ze złotym berłem jako Król Miłosierdzia. Módlcie się za waszego ojca świętego! Wymodliliście go sobie".
Teraz otwiera się Vulgata i widzę fragment z Apokalipsy świętego Jana 11: 1-2:
Potem dano mi trzcinę podobną do mierniczego pręta, i powiedziano: «Wstań i zmierz Świątynię Bożą i ołtarz, i tych, co wielbią w niej Boga.
Dziedziniec zewnętrzny Świątyni pomiń zupełnie i nie mierz go, bo został dany poganom, i będą deptać Miasto Święte czterdzieści dwa miesiące.
(Objaśnienie z biblii Herdera przetłumaczoną w 1980 roku:
11,1 Fakt, że świątynia jest mierzona, a czciciele liczeni, oznacza, że kościół chrześcijański będzie pod szczególną ochroną Boga podczas prześladowań w czasach ostatecznych. 11,2 42 miesiące odpowiadają trzem i pół latom wspomnianym w Dn 7,25 („czas i dwa czasy i pół czasu”. Trzy i pół jako połowa z siedmiu oznacza nieszczęście. Trzy i pół roku (Obj. 12:14) = czterdzieści dwa miesiące (11:2; 13:5) = dwanaścieset sześćdziesiąt dni (11:3; 12:6) jest zatem symbolicznym określeniem czasu trwania prześladowań w czasach ostatecznych).
Teraz Król Miłosierdzia mówi:
„Czy wiesz, co oznacza, jeśli polecę coś wymierzyć?”.
Odpowiadam: „Niestety, nie, Panie”.
Król Miłosierdzia odpowiada: „Będę je ochraniał!”.
Teraz pojmuję i mówię do Pana: "Ty przemierzyłeś już raz pewną powierzchnię, podczas naszego spotkania. A więc ochrona obejmuje również ten skrawek ziemi. W dzisiejszym fragmencie z Pisma Świętego też coś zostaje wymierzone, tzn. chronione. Pan potwierdza mi to i mówi:
"Wzywam do Mnie Moje owce i ochraniam je! Moje owce słuchają Mojego głosu. Głos ducha czasu jest inny. Kocham was i nie pozostawię was samych!"
Teraz święci aniołowie rozpościerają nad nami płaszcz królewski Króla Miłosierdzia jak namiot i jesteśmy pod nim schronieni. Święci aniołowie wypuszczają ze swoich rąk niebiański płaszcz królewski Króla Miłosierdzia i klękają przed Królem Nieba. Teraz widzę na hostii znajdującej się na piersi Króla Miłosierdzia, bijące żywe serce. Król Miłosierdzia przykłada złote berło do Swojego Serca, które staje się kropidłem Jego Najdroższej Krwi i pokrapia nas Krwią Swojego Serca (i wszystkich tych w oddali, którzy całym sercem o Nim myślą):
" W Imię Ojca i Syna – którym Jestem Ja - i Ducha Świętego. Amen. Nie dajcie się sprowadzić na manowce! Jestem z wami! Jestem, który Jestem i nie Jestem w czasie ograniczony! Moje słowo trwa na wieki! Nie lękajcie się! Przeprowadzę was przez ten czas.
Król Niebios życzy Sobie od nas następującej modlitwy i modlimy się:
"O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia. Amen."
Dziękuję Królowi Miłosierdzia. Mówi dalej:
"Nie zapomnijcie, że czas błędu jest tylko krótki. Cokolwiek się stanie, będę was chronił!".
Król Miłosierdzia powraca do światła, mówi „Adieu” i znika. Aniołowie również wracają do światła i znikają.
Orędzie to zostało opublikowane
bez zamiaru ingerencji na wyrok
Kościoła Rzymsko-Katolickiego.
copyright ©
NOWY TESTAMENT
Apokalipsa św. Jana
Dwaj świadkowie
11
1 Potem dano mi trzcinę podobną do mierniczego pręta, i powiedziano: «Wstań i zmierz Świątynię Bożą i ołtarz, i tych, co wielbią w niej Boga.
2 Dziedziniec zewnętrzny Świątyni pomiń zupełnie i nie mierz go, bo został dany poganom, i będą deptać Miasto Święte czterdzieści dwa miesiące.
